Jazda zimą

Ekonomiczna jazda w zimie pomimo dużych jest utrudniona, ale możliwa. Nasz samochód będzie spalał więcej i to siłą rzeczy. Wszystko przez to, że silnik znacznie dłużej będzie się nagrzewał. Optymalna temperatura pracy silnika wynosi 90°C. Trudno jest utrzymać taką temperaturę, gdy na zewnątrz panuje mróz po -20°C. Różnica temperatur jest zbyt duża. Dlatego samochód spali więcej paliwa.

Skuteczną metodą do jazdy po mieście na szybsze ogrzewanie silnika jest zakrycie powierzchni chłodzącej chłodnicy np. tekturą. Podczas jazdy chłodnica nie będzie ochładzana siłą pędzącego powietrza aż w takim stopniu. Silnik nagrzeje się szybciej (przynajmniej do temperatury bliższej optymalnej). Jednak z osłoną tą należy bardzo uważać.

W trasie może ona nam się przydać zupełnie nie potrzebna. Silnik bardzo szybko się nagrzeje, włączy się wiatrak, a jeśli nadal temperatura będzie rosła może nam wysadzić wodę z przewodów chłodniczych. W najlepszym przypadku skończyć może się na wymianie trójnika i dolaniu wody destylowanej do zbiornika, ale gorszy scenariusz to wymiana rozrządu. Dlatego w zimie o ekonomiczną jazdę jest trudniej.



Ciekawostka

W 1600 Simon Stevin, holenderski matematyk (zwany Stevinusem) zbudował żaglowiec na kołach, tzw. żaglowóz. Wykonał go na zamówienie księcia Maurycego Orańskiego, hrabiego Nassau, wybitnego wodza Niderlandów. Żaglowóz Stevina składał się z długiego czterokołowego podwozia, centralnie osadzonego masztu żaglowego i małego masztu pomocniczego. Kierowanie owym wehikułem odbywało się za pomocą tylnej osi. Mógł pomieścić około 28 osób. Podobno na twardych piaszczystych plażach Holandii w okolicach Scheveningen (obecnie dzielnicy Hagi, znane z eleganckiego kąpieliska) osiągał szybkość 15 mil, czyli około 24 km/h.

Pierwsza próba – jak opisał to znany historyk motoryzacji Witold Rychter – zakończyła się wypadkiem z powodu silnego podmuchu bocznego wiatru. Jednakże po poprawieniu konstrukcji, wprowadzeniu dodatkowego balastu, dokonaniu dokładniejszych matematycznych obliczeń, pojazd został poprawiony i doskonale się sprawował. Co więcej, Stevin uruchomił regularne przewozy pasażerskie między Scheveningen a Petten. Uzyskiwał niespotykaną wówczas szybkość około 34 km/h, pokonując drogę o długości około 68 km w dwie godziny.